Nie jest to moja ulubiona płyta The Hollies (choć lubię bardzo "Dear Eloise"), ale w ogóle - tak samo jak do The Kinks - mam wielki sentyment i szacunek do tej grupy. Cieszyłem się jak dziecko, gdy udało mi się dostać DVD z występami telewizyjnymi zespołu z epoki :-)
Nie jest to moja ulubiona płyta The Hollies (choć lubię bardzo "Dear Eloise"), ale w ogóle - tak samo jak do The Kinks - mam wielki sentyment i szacunek do tej grupy. Cieszyłem się jak dziecko, gdy udało mi się dostać DVD z występami telewizyjnymi zespołu z epoki :-)
OdpowiedzUsuń