czwartek, 5 grudnia 2013

A - AUSTR

MUSICS FROM HOLYGROUND 1970

wtorek, 26 listopada 2013

wtorek, 15 października 2013

STRANGE

SOUVENIR ALBUM 1979

Tytuł mówi wszystko.

Nagrany w latach 1975-1978 materiał zawierał piosenki zarejestrowane w różnych miejscach i w różnych okolicznościach. W 1978 roku płyta została skompilowana przez lidera zespołu Davida Chamberlaina - głównego twórcę repertuaru, jaki złożył się na album - i wytłoczona w nakładzie 100 EGZEMPLARZY przez właściciela maleńkiej wytwórni Yantis Recording, prowadzącego swoje wydawnictwo we własnym domu. Egzemplarze płyty były rozdawane wśród przyjaciół zespołu. Tak więc LP stanowił rodzaj pamiątki po pewnym epizodzie z życia muzyków tworzących Strange.

Biorąc pod uwagę, że zgromadzone na 'Souvenir Album' nagrania powstały w skromnym studiu oraz podczas występów, trzeba przyznać, że wszystkie one brzmią naprawdę przyzwoicie. Ponoć jest to w dużej mierze zasługa odrestaurowania dźwięku przez wytwórnię Shadoks Music, gdyż oryginalny LP nie brzmiał tak klarownie.

Rzecz jasna, ze względu na brak porządnej produkcji, jakość niektórych fragmentów jest dość nierówna - raczej typowa dla nagrań demo. Te niedostatki zauważalne są przede wszystkim w 'Twelve Boats'. Mimo to słychać, że Strange był zespołem posiadającym duży potencjał.

Płytę w znacznej mierze wypełniły nastrojowe, liryczne ballady.
Trzeba zauważyć jedną istotną rzecz - muzyka, która się tutaj znalazła w najmniejszym stopniu nie przypomina tego, co się wówczas na rynku zadomowiło. Nie ma tutaj syntezatorów, nie ma tutaj nic z punkowej maniery, nie ma wpływów popularnego wówczas disco. Formacja zaproponowała muzykę zaaranżowaną dosyć skromnie, która równie dobrze mogłaby powstać w 1970 roku. Słowem - były to dźwięki, które pochodziły z zupełnie innego bieguna w stosunku do muzycznych tendencji panujących w roku 1979.





1. Segment From BARAPP
Somebody
The Ballad Of Hollis Spaceman
Four-Eyes

2. Segment From BARAPP

3. Segment From On Winning The War
A Faced Dream
Rick's Song

4. Segment From Mushroom Wednesday
Lies By Poetic License
Twelve Boats
The Last Song


Według mnie naprawdę wyjątkowej urody jest piosenka 'Somebody'. Niezwykle poetycka otoczka wytworzona poprzez przepiękny temat grany na fortepianie wzbogacona została przez oszczędne zagrywki gitary elektrycznej. Ten powoli płynący i pełen zadumy, kameralny utwór to dzieło światowego formatu.

Skrajnie odmienny charakter nosił 'The Ballad Of Hollis Spaceman'. Był to dynamiczny, pełen młodzieńczej werwy i pewnej nerwowości, rockowy utwór ze świetnym, długim solem przesterowanej gitary elektrycznej - częstokroć dodatkowo zniekształconej przy użyciu efektu Wah-Wah. Zaśpiewany zaś został z zacięciem przez Davida Chamberlaina.

Oparty na brzmieniu gitary akustycznej i elektrycznego pianina - zagrany bez udziału perkusji - 'Four-Eyes' ponownie wprowadzał atmosferę zadumy. Balladowy, nastrojowy 'Twelve Boats' jest jedynym nagraniem na płycie, które posiada nieco gorszą jakość dźwięku. Momentami można odnieść wrażenie, że utwór zarejestrowano przy pomocy zwykłego magnetofonu kasetowego. Ale też nie chcę popadać w przesadę - mimo niedoskonałości, wszystko słychać wyraźnie.

Zaśpiewany przede wszystkim z akompaniamentem fortepianu 'Rick's Song' wzbogacony został subtelnym tłem sekcji rytmicznej oraz - w końcowej części - oszczędnymi zagrywkami gitary elektrycznej. Podobny charakter nosiły - podniosły 'Segment From On Winning The War' oraz pobrzmiewający nutą smutku 'The Last Song'. To wszystko może sprawiać wrażenie niezbyt wyszukanego, ale według mnie te nieco aseptyczne, sterylne aranżacje doskonale pasują do tego typu kompozycji.

W delikatnym, zagranym w wolnym tempie 'Segment From Mushroom Wednesday' zespół wprowadził do aranżacji nastrojową partię trąbki, która dodawała kompozycji kolorytu. Piosnka zaaranżowana została na fortepian i gitarę akustyczną, w finale zaś pojawiały się schowane w tle dźwięki organów Hammonda.

Tak więc powstał bardzo interesujący zestaw, może nie idealny, ale bez wątpienia wartościowy. Jeśli jednak ktoś oczekuje jakiejś przemyślanej, dopracowanej w najdrobniejszych szczegółach produkcji, lepiej niech poszuka gdzie indziej. Natomiast zwolennicy starego, zapomnianego przez czas i ludzi rocka będą zachwyceni.


piątek, 11 października 2013

GENESIS

IN THE BEGINNING 1968

poniedziałek, 2 września 2013

MORNING DEW 1970

WZNOWIENIA

Ponieważ ten blog niemal przestał funkcjonować, wypiszę kilka interesujących tytułów, które pojawiły się na rynku w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Kompakty te są ciekawe także z tego powodu, że albo nie były wznawiane od bardzo dawna, albo były dostępne jedynie w nielegalnych wersjach.


Tak więc -

Na 30 września 2013 roku firma Cherry Red Records zapowiedziała wydanie kilku ciekawych i ważnych płyt -

Obie płyty dowodzonej przez byłego basistę Jethro Tull Glenna Cornicka grupy Wild Turkey.

Wszystkie trzy płyty folk-rockowej grupy Spirogyra.
Wprawdzie w tym przypadku dyskografia tej grupy była dostępna dzięki firmie Repertoire Records - wzbogacona o dodatkowy CD z niepublikowanym materiałem - jednak z tego, co się orientuję nakład jest już wyczerpany, a w każdym razie ostatni w dorobku zespołu 'Bells, Boots And Shambles' jest niemal nie do zdobycia.

Dwie płyty Hapshash And The Coloured Coat nagrane w latach 1967-1969.
Był to efemeryczny duet stworzony przez dwóch grafików, którzy wsławili się chociażby projektami psychodelicznych plakatów dla pierwszej ligi ówczesnych wykonawców rockowych jak Cream czy The Who. Na płycie pierwszej zatytułowanej 'Featuring The Human Host And The Heavy Metal Kids' duetowi towarzyszyli muzycy grupy Art, która już wkrótce przemianowała się na Spooky Tooth.


Ukazały się zaś -

Jedyny album szwedzkiego tria Life na podwójnym CD.
Na pierwszym dysku zamieszczono szwedzkojęzyczną wersję płyty. Na drugim natomiast ten sam materiał, ale zaśpiewany po angielsku. Obie te wersje w 1970 roku wydał szwedzki oddział EMI Columbia.
Warto tutaj dodać, że nieco wcześniej płytę przypomniała specjalistyczna wytwórnia Golden Pavilion Records, ale jedynie w wersji LP śpiewanej w języku angielskim.

Pojawiły się - również wydane przez niestrudzony Cherry Red Records - obie płyty Keith Tippett Group. Album 'Dedicated To You, But You Weren’t Listening' wciąż chyba jest dostępny w edycji Repertoire Records.

Warte odnotowania są dwie płyty Spriguns. Te wydane w latach 1976-1977 albumy folk-rockowej formacji zostały nagrane dla Decca Records. Trzeba też dodać, że wcześniejsze dwa tytuły zespół nagrał własnym kosztem pod nazwą Spriguns Of Tolgus. Ale kiedy zostaną przypomniane?

W kilku - często mocno kombinowanych - wersjach wznowiono klasyczną płytę Hawkwind 'Warrior On The Edge of Time' z 1975 roku. Było to ostatnie dokonanie z Lemmym Kilmisterem, który jak wiadomo po opuszczeniu zespołu założył Motörhead.

Właśnie co pojawiły się obie płyty pierwszej grupy Kena Hensleya The Gods. Debiut wydano na podwójnym CD, na dyskach zamieszczono wersje MONO i STEREO albumu 'Genesis'. Trzeba też dodać, że w grupie grali także Paul Newton i Lee Kerslake. Wszyscy trzej wspomniani muzycy współtworzyli później na dłużej lub krócej Uriah Heep.
Oba albumy nadal są dostępne w wersji Repertoire Records. Przy czym pierwsza płyty tylko jako STEREO. Tak więc wersja MONO pojawia się na CD prawdopodobnie po raz pierwszy.

Z kolei Shadoks Music też nie próżnuje.
Na razie jednak wymienię dwa bardzo ciekawe tytuły.

Jedyny album pochodzącej z Danii grupy Old Man And The Sea nagranej w 1972 roku oraz również jedyne dokonanie norweskiego kwintetu Dream 'Get Dreamy'. Album ukazał się pierwotnie w roku 1967.

piątek, 26 lipca 2013

DONOVAN

SUNSHINE SUPERMAN 1966