piątek, 13 kwietnia 2018

piątek, 6 kwietnia 2018

COMUS

FIRST UTTERANCE 1971

niedziela, 4 lutego 2018

niedziela, 7 stycznia 2018

2018

Wraz z nowym rokiem przejrzałem moje stare wpisy i ogarnęło mnie przerażenie połączone z zażenowaniem. Jak można wypisywać takie bzdury? Chyba niemal wszystkie opisy powinienem wyrzucić i opisać wszystko od nowa. Tak to jest, gdy ktoś, kto nie ma pojęcia o muzyce, stara się o niej pisać udając znawstwo. Wychodzą koszmarne dyrdymały, grafomańskie tak bardzo, że aż kłują w oczy.

Dlatego ostatnio jeden opis uprościłem. W tym kierunku postanawiam podążyć, rzecz jasna, jeśli jeszcze coś napiszę. Ma być prostota, ma być zwięźle, bez tego nadymania się i udawania eksperta.

W ciągu minionego roku nic szczególnego nie wydarzyło się w temacie starego rocka. Chyba tylko Cherry Red Records wznawia klasyczne, często nawet zapomniane dokonania.

Warto odnotować wznowienie jedynego dokonania tria Clear Blue Sky, nagranego w 1970 roku dla Vertigo Records. Płyta była już wznawiana kilka razy - jednak przeważnie nieoficjalnie. Kilka lat temu album przypomniało wydawnictwo Repertoire Records, które umieściło skróconą wersję piosenki 'Birdcatcher', taka bowiem wersja ukazała się na oryginalnym LP w Niemczech. Wytwórnia Cherry Red Records przypomniała nagranie w pełnej odsłonie, czyli tak, jak piosenka została opublikowana na LP w Wielkiej Brytanii.

Natomiast uaktywnili się Japończycy, którzy co rusz wydają CD z rockową spuścizną.
Większość tych tytułów pokrywa się z wydaniami - przeważnie sprzed kilku lat - Cherry Red Records lub Repertoire Records, a także Bellaphon Records, chociaż zdarzają się niespodzianki.

Taką niespodzianką jest debiutancki album grupy Comus 'First Utterance' z 1971 roku. Ciekawostkę stanowi wydawnictwo ''Unreleased Material' zawierające niepublikowany materiał zespołu Indian Summer, znanego z jedynej płyty nagranej w roku 1971 dla wytwórni RCA Neon, producentem której był Rodger Bain.

Kraj Kwitnącej Wiśni wydał niedawno całą dyskografię The Beatles i Pink Floyd, a także kilka wczesnych płyt Paula McCartneya z lat 1970-1983, pomijając przy tym aż cztery tytuły. Ukazały się również wczesne dokonania Savoy Brown z lat 1967-1974. Tu z kolei pominięto album 'Raw Sienna' z 1970 roku.

Z ostatniej chwili - 4 stycznia zmarł jeden z twórców kwintetu Moody Blues Ray Thomas.

środa, 27 grudnia 2017

PINK FLOYD

MORE 1969




1. Cirrus Minor
2. The Nile Song
3. Crying Song
4. Up The Khyber
5. Green Is The Colour
6. Cymbaline
7. Party Sequence
8. Main Theme
9. Ibiza Bar
10. More Blues
11. Quicksilver
12. A Spanish Piece
13. Dramatic Theme


O samej muzyce chyba nie ma konieczności pisać. Zawierający ścieżkę dźwiękową do filmu 'More', trzeci w dorobku Pink Floyd album to najbardziej niedocenione dokonanie popularnego zespołu. Szkoda, tym bardziej, że obok drugiej studyjnej płyty 'A Saucerful Of Secrets' oraz koncertowej płyty 'Ummagumma' jest to album, który w stopniu największym przybliża atmosferę ówczesnych występów kwartetu. Oczywiście, zawsze można sięgnąć po dostępne od lat bootlegi zawierające koncerty i nagrania studyjne rejestrowane przeważnie dla radia BBC, jednak uzmysławia to, że ten niezwykle istotny moment kariery w oficjalnej dyskografii Pink Floyd został niemal w całości pominięty.

Pierwszą stronę LP wypełniają rozmarzone, utrzymane w sennym, onirycznym nastroju, zagrane nieśpiesznie, wręcz leniwie krótkie ballady. Wyjątek stanowią hałaśliwy, hard-rockowy 'The Nile Song' i instrumentalny 'Up The Khyber' - oparty na dynamicznej, powtarzającej się figurze rytmicznej perkusji obudowanej improwizacjami fortepianu i organów.

Mnie od zawsze najbardziej podobają się piosenki - akustyczny, wzbogacony dźwiękami fujarki 'Green Is The Colour' oraz 'Cymbaline' zwieńczona wspaniałą instrumentalną kodą. Obie te kompozycje na kilka najbliższych lat weszły do repertuaru koncertów zespołu. Warto odnotować, że w filmie wykorzystano inną wersję 'Cymbaline', zawierającą także nieznacznie odmienne słowa.

Na drugiej stronie płyty umieszczono przede wszystkim utwory instrumentalne. To jest właśnie ten Pink Floyd, który zniknął wraz z wydaniem ich najsłynniejszej płyty 'Dark Side Of The Moon'. Potraktowane w dość swobodny sposób improwizacje nasycone zostały wpływami muzyki orientalnej, zwłaszcza za sprawą partii instrumentów klawiszowych. Genialny materiał, ukazujący chyba najbardziej psychodeliczne wcielenie grupy.

Dodam jeszcze - bez wątpienia warto sięgnąć także po ówczesne single zespołu, a także kompilację 'Works' wydaną w 1983 roku, na której zespół zamieścił kompozycję 'Embryo' nagraną jeszcze w 1968 roku, pierwotnie zaś opublikowaną na samplerze Harvest Records z roku 1970, na którym znalazły się piosenki wykonawców związanych wówczas z tą wytwórnią. 'Embryo', podobnie jak 'Green Is The Colour' i 'Cymbaline', był stałym punktem występów zespołu w tamtym czasie.

Na koniec drobna uwaga - chyba najrzadszą i najdroższą wersją LP 'More' jest pierwsze japońskie tłoczenie tej płyty z 1969 roku. Wydana w pojedynczej okładce - późniejsze wydania miały okładkę rozkładaną - posiada zielony tył ze srebrną chmurką, w którą wpisany jest spis nagrań oraz lista płac. Także numer katalogowy był inny. Kilka dni temu taki właśnie egzemplarz został sprzedany na Ebayu za 1800 dolarów.
Jaka szkoda, że Japończycy, którzy słyną ze wznowień CD jako repliki Mini LP, odwzorowujących często w najdrobniejszych detalach oryginalne LP, tego tytuły nigdy w tej formie nie przypomnieli.

poniedziałek, 18 grudnia 2017